Archeolodzy porównali odkrycie na dnie Jeziora Bodeńskiego do Stonehenge. Co tam znaleźli?
Jezioro Bodeńskie imponuje nie tylko rozmiarami. Archeolodzy od kilku lat badają kamienne konstrukcje na jego dnie. Mówią, że to „szwajcarskie Stonehenge”.

- Mateusz Łysiak
W tym artykule:
- Czy to „szwajcarskie Stonehenge”?
- Tajemnica podwodnych kamiennych kopców
- Jezioro Bodeńskie atrakcje. Co warto zobaczyć na miejscu?
Najbardziej znana budowla neolityczna na świecie, czyli Stonehenge, doczekała się kilku nieoficjalnych odpowiedników na świecie. Co prawda zastosowanie oryginału do dziś zastanawia naukowców, ale to nie przeszkadza odkrywcom w nazywaniu tak podobnych konstrukcji. „Swoje Stonehenge” mają między innymi Niemcy oraz Kanadyjczycy.
Tym razem porównanie do megalitów z Wielkiej Brytanii pojawiło się przy okazji odkryć archeologicznych w Jeziorze Bodeńskim. Co wiadomo o kamiennych konstrukcjach, a co pozostaje tajemnicą?
Czy to „szwajcarskie Stonehenge”?
Malowniczy akwen jest położony u podnóża Alp, na pograniczu Niemiec, Austrii i Szwajcarii. Niedawne prace archeologiczne ujawniły prawie 200 kamiennych budowli na jego dnie. Badacze ustalili, że konstrukcje pochodzą z epoki kamienia. Nie wiadomo jednak, kto i dlaczego je zbudował.
Badania na miejscu trwają już od kilku lat, a rozpoczęły się w 2015 r. Wówczas w południowej części Jeziora Bodeńskiego odkryto wiele stosów kamieni wykonanych przez człowieka. Kopce są rozmieszczone w odległości około 300 metrów od brzegu. To akurat dość płytka część akwenu, gdzie średnia głębokość nie przekracza 5 metrów. Wszystkie stosy razem tworzą podwodną konstrukcję o długości 10 km.

Autorzy badań opublikowanych w 2021 r. podkreślili, że struktury nie powstały w wyniku naturalnych procesów. Najprawdopodobniej wykonali je ludzie żyjący w neolicie. Naukowcy szacują, że część kopców może liczyć nawet 5500 lat.
Kamienne stosy nie od razu znalazły się pod wodą. Badacze nie wiedzą jednak, kiedy zalały je wody jeziora. Pewne jest jednak, że był to skutek zmian klimatycznych. Ich następstwem było podniesienie poziomu jeziora o 3 do 5 metrów.
Tajemnica podwodnych kamiennych kopców
W 2022 r. odbyła się kolejna ekspedycja do zatopionego miejsca. W rozmowie z serwisem IFLScience Urs Leuzinger, badacz z Muzeum Archeologicznego Kantonu Turgowia, opowiedział, że badacze odkryli pod kamieniami kilka drewnianych pali naznaczonych nacięciami kamiennego topora. Inne poprzednie badania Jeziora Bodeńskiego wykazały, że około 3500 r. p.n.e. w okolicy stawiono domy na drewnianych palach. Leuzinger przypuszcza, że nowo odkryte kopce mogły zostać zbudowane przez tę samą społeczność, która zamieszkiwała właśnie te domy.
Naukowiec wymienia różne zastosowanie konstrukcji: „Pułapki na ryby, system obronny, czyszczenie pól, platforma kultu, konstrukcja pogrzebowa, kalendarz astronomiczny. Kto wie?”.
Badacze nie wiedzą jednak, kto zamieszkiwał okolice Jeziora Bodeńskiego w okresie neolitu, a to znacząco utrudnia udowodnienie związku między kamiennymi stosami a domami. Kultura, dieta, wierzenia i styl życia lokalnych społeczności pozostają tajemnicą.
Sensacyjne odkrycie w Hiszpanii: znaleziono olbrzymi megalityczny kompleks składający się z ponad 500 kamieni
Archeolodzy twierdzą, że megalityczny kompleks jest prawdopodobnie jednym z największych w Europie. Kto go zbudował?
Jezioro Bodeńskie atrakcje. Co warto zobaczyć na miejscu?
Jezioro Bodeńskie to trzecie pod względem wielkości jezioro w Europie Środkowej. Dzięki malowniczemu położeniu cieszy się ogromną popularnością turystów. Miłośnicy aktywnego wypoczynku mogą objechać akwen na rowerze. Do wyboru są dwa szlaki:
- krótszy przez Konstancję i Meersburg (ok. 126 km),
- dłuższy obejmujący brzegi Untersee i Überlingersee (270 km).
Po drodze mija się niewielkie miasta i miasteczka na terenie trzech krajów: Niemiec, Austrii i Szwajcarii. Każde z nich jest na swój sposób inne i wyjątkowe. Przykładowo Konstancja jest typowym miastem uniwersyteckim, a położona „naprzeciwko” Bregencja słynie z organizowania festiwalu operowego.
Samo jezioro przyciąga też fanów pływania, żeglowania, czy windsurfingu. A kto nie lubi się moczyć, może popłynąć w rejs statkiem. To jedna z najczęściej polecanych form odkrywania Jeziora Bodeńskiego.
Źródła: BORIS, IFLScience.
Nasz ekspert
Mateusz Łysiak
Dziennikarz zakręcony na punkcie podróżowania. Pierwsze kroki w mediach stawiał w redakcjach internetowej i papierowej magazynu „Podróże”. Redagował i wydawał m.in. w gazeta.pl i dziendobrytvn.pl. O odległych miejscach (czasem i tych bliższych) lubi pisać nie tylko w kontekście turystycznym, ale też przyrodniczym i społecznym. Marzy o tym, żeby zobaczyć zorzę polarną oraz Machu Picchu. Co poza szlakiem? Kuchnia włoska, reportaże i pływanie.
ZAPISZ SIĘ NA NEWSLETTER
Pokazywanie elementu 1 z 1
Zobacz także
Polecane
Pokazywanie elementów od 1 do 4 z 20
Madera: raj dla miłośników przyrody i aktywnego wypoczynku
Współpraca reklamowa
Kierunek: Włochy, Południowy Tyrol. Ależ to będzie przygoda!
Współpraca reklamowa
Komfort i styl? Te ubrania to idealny wybór na ferie zimowe
Współpraca reklamowa
Nowoczesna technologia, która pomaga znaleźć czas na to, co ważne
Współpraca reklamowa
Wielorazowa butelka na wodę, jaką najlepiej wybrać?
Współpraca reklamowa
Z dala od rutyny i obowiązków. Niezapomniany zimowy wypoczynek w dolinie Gastein
Współpraca reklamowa
Polacy planują w 2025 roku więcej podróży
Współpraca reklamowa
Podróż w stylu premium – EVA Air zaprasza na pokład Royal Laurel Class
Współpraca reklamowa
Chcesz czerpać więcej z egzotycznej podróży? To łatwiejsze, niż może się wydawać
Współpraca reklamowa
Portrety pełne emocji. Ty też możesz takie mieć!
Współpraca reklamowa