To się wydarzyło naprawdę. Archeolodzy znaleźli dowód na wydarzenia opisane w Biblii
Archeolodzy odnaleźli fragmenty zniszczonej budowli, w której za czasów królestwa Judy pobierano podatki. Po inwazji Asyryjczyków obiekt został zniszczony, a następnie odbudowany. Nowe władze zaczęły znów pobierać tam podatki, które trafiały do skarbu króla Asyrii.

Spis treści:
Król Asyrii Sennacheryb w 701 roku p.n.e. zorganizował trzecią wyprawę wojenną przeciw Judzie i innym „królestwom na zachodzie”. W trakcie kampanii wojskom asyryjskim udało się doprowadzić do oblężenia Jerozolimy. Jednak główne źródła informacji o tych wydarzeniach to Biblia, a także inskrypcje królewskie władcy z dynastii Sargonidów i niektóre reliefy z Pałacu Południowo-zachodniego w Niniwie. Przedstawiono tam sceny z zaatakowanego miasta Lakisz.
Oblężenie Jerozolimy przez Asyryjczyków
Co ciekawe, źródła asyryjskie są zbieżne z przekazem biblijnym, jeśli chodzi o to, czas oblężenia. A także o to, kto wówczas zasiadał na tronie Judy. A był to Ezechiasz, król, którego panowanie opisują Księga Królewska i 2 Księga Kronik. Miał prowadzić roztropną politykę, która polegała na unikaniu niepewnych sojuszy przeciwko Asyrii. Ta była wówczas jednym z najgroźniejszych przeciwników państw regionu.
W czasie oblężenia Jerozolimy przez Sennacheryba Ezechiasz nie zgodził się na poddanie miasta. Za to – według Starego Testamentu – modlił się do Boga Jahwe. W Biblii czytamy, że Bóg wysłuchał jego modlitwy.
„Wtedy Pan wysłał anioła, który wytępił wszystkich dzielnych wojowników oraz książąt i dowódców wraz z naczelnikami w obozie króla asyryjskiego. Musiał więc wrócić [król Sennacheryb – przyp. red.] do swego kraju ze wstydem na twarzy”. Chociaż Ezechiasz nie dopuścił wówczas do podbicia Jerozolimy, nie mógł zwyciężyć z potęgą tego wielkiego starożytnego imperium. Juda i jej królowie stali się później wasalami Asyrii.
Dowód na wydarzenia opisane w Biblii
Archeolodzy z Izraelskiego Urzędu Starożytności odnaleźli dowody na wydarzenia opisane w Biblii. Badacze prowadzili wykopaliska w dzielnicy Mordot Arnona w Jerozolimie. Odnaleźli tam pozostałości budynku, który miał pełnić funkcję administracyjną. W wyniku analiz i badań naukowcy doszli do wniosku, że było to miejsce, w którym mieszkańcy Judy płacili podatki na rzecz władz. Uczeni ustalili, że budynek przeszedł szereg zmian w VIII i VII wieku p.n.e., które wynikały przede wszystkim ze zniszczeń.
Izraelscy badacze w ruinach znaleźli dzbany, które zawierały inskrypcje głoszące, że jest to własność króla Judy. „Udało nam się odkryć miejsce, które generowało ekonomię królestwa Judy” – mówi Neria Sapir, dyrektor wykopalisk w Jerozolimie.
– Te naczynia były wysyłane na prowincję, gdzie ludzie, prawdopodobnie właściciele ziemscy lub urzędnicy państwowi, pobierali podatki. Miały one postać np. produktów rolnych, a niekiedy oliwy. Na niektórych uchwytach dzbanów znajdują się imiona osób, prawdopodobnie tych, które dbały o to, aby podatki były pobierane i płacone królowi – wyjaśnia. Łącznie odkryto ponad 180 takich inskrypcji, które zawierały informacje w języku hebrajskim, że jest to własność królewska.
Śmierć i podatki
Badacze uważają, że budynek został zburzony w trakcie kampanii w 701 r. p.n.e. – Struktura administracyjna, która istniała w tym miejscu, została całkowicie zniszczona, aż do fundamentów i pogrzebana pod masywnym stosem kamieni. Stos ten utworzył swoistą platformę, na której wzniesiono późniejszą konstrukcję – napisali archeolodzy w oświadczeniu.
Naukowcy sugerują jednak, że budynek, który był istotny z perspektywy ekonomii Judy, został zniszczony celowo, aby pokazać, że nowa władza burzy dotychczasowy ład i wprowadza nowy porządek. – To było polityczno-dyplomatyczne przesłanie dla Jerozolimy i całego regionu i pokazanie, kto naprawdę tu rządzi. Asyryjczycy postanowili dokonać gruntownej przebudowy budowli – dodają uczeni.
Chociaż architektura mogła się całkowicie zmienić, bez zmian mogła pozostać funkcja budynku. Nowi władcy również mogli wykorzystywać to miejsce do poboru podatków, ale tym razem wpływy trafiały bezpośrednio do króla Asyrii. To tylko kolejny dowód na popularną maksymę, że w życiu pewne są tylko dwie rzeczy: śmierć i podatki.
Źródło: Israel Antiquities Authority.
Nasz autor
Jakub Rybski
Dziennikarz, miłośnik kina niezależnego, literatury, ramenu, gier wideo i dobrego rocka. Wcześniej związany z telewizją TVN24 i Canal +. Zawodowo nie boi się podejmować żadnego tematu, prywatnie bardzo zainteresowany polityką. Autor bloga na Instagramie "Mini Podróże".
ZAPISZ SIĘ NA NEWSLETTER
Pokazywanie elementu 1 z 1
Pasażerowie odetchną z ulgą. Koniec z uciążliwą procedurą na polskim lotnisku
Na kolejnym polskim lotnisku pojawiły się skanery nowej generacji, dzięki którym kontrola bezpieczeństwa będzie szybsza i wygodniejsza. To jednak nie koniec udogodnień dla podróżnych.
Zobacz także
Polecane
Pokazywanie elementów od 1 do 4 z 20
Madera: raj dla miłośników przyrody i aktywnego wypoczynku
Współpraca reklamowa
Kierunek: Włochy, Południowy Tyrol. Ależ to będzie przygoda!
Współpraca reklamowa
Komfort i styl? Te ubrania to idealny wybór na ferie zimowe
Współpraca reklamowa
Nowoczesna technologia, która pomaga znaleźć czas na to, co ważne
Współpraca reklamowa
Wielorazowa butelka na wodę, jaką najlepiej wybrać?
Współpraca reklamowa
Z dala od rutyny i obowiązków. Niezapomniany zimowy wypoczynek w dolinie Gastein
Współpraca reklamowa
Polacy planują w 2025 roku więcej podróży
Współpraca reklamowa
Podróż w stylu premium – EVA Air zaprasza na pokład Royal Laurel Class
Współpraca reklamowa
Chcesz czerpać więcej z egzotycznej podróży? To łatwiejsze, niż może się wydawać
Współpraca reklamowa
Portrety pełne emocji. Ty też możesz takie mieć!
Współpraca reklamowa