Bargiel: Lawina zepchnęła Olka do szczeliny
Wstyd za tych wszystkich wspinaczy, którzy byli tam w tej bazie, bo nikt się w te poszukiwania nie zaangażował – mówi w wywiadzie dla RMF FM o akcji ratunkowej na Gasherbrum II Andrzej Bargiel.

Bargiel w sobotę wspiął się i zjechał na nartach z Broad Peak (8051 m), a następnie razem z Dariuszem Załuskim przedostali się pod Gasherbrum II (8035 m) w Karakorum, gdzie trwały poszukiwania zaginionego Olka Ostrowskiego.
Bargiel powiedział m.in., jak wyglądał wypadek Ostrowskiego. "Z Piotrem Śnigórskim wycofywali się z ataku szczytowego, zjeżdżali z obozu trzeciego w kierunku drugiego. Olek jechał pierwszy, trawersował nad serakami i niestety urwała się deska [śnieżna - przyp. red], która go zabrała i wpadł razem z tą lawiną do szczeliny. Tak to wyglądało. Piotr to widział, próbował tam pomóc, też był w szoku. Ten teren był na tyle trudny, że nie był w stanie sam nic zrobić. Krzyczał i zrobił, co mógł, później zjechał do obozu pierwszego i tam czekał - później pomoc była organizowana już na poziomie bazy".
Sam Bargiel chciał zaangażować się w pomoc, niestety uniemożliwiły mu to lokalne władze: "Porucznik łącznikowy pakistańskiej armii nie zgodził się na moje wyjście z Szerpami do góry. Zamknęli sezon pod Gaszerbrumami, musieliśmy zejść, jesteśmy w Concordii. Nie udało nam się nigdzie wyjść i nie jestem z tego powodu zadowolony, zawsze zostaje jakiś niesmak" – powiedział rozgłośni RMF FM.
W tej chwili na Gasherbrumach nie ma już nikogo, akcja ratunkowa została przerwana – tłumaczy Bargiel. "Napatrzyliśmy się też, jak to wszystko wygląda i szczerze mówiąc, trochę mi wstyd za tych wszystkich wspinaczy, którzy byli tam w tej bazie, bo nikt się w te poszukiwania nie zaangażował. Te standardy, które panują teraz w górach, są bardzo przykre. Przez komercjalizację ludzie zrzucają całą odpowiedzialność na Szerpów i nikt nie ma poczucia, że można komuś pomóc - mimo że są w obozie pierwszym, drugim, w bazie. Zupełnie nikt ze wspinaczy się w to nie zaangażował. To jest bardzo przykre i mam nadzieję, że w końcu ktoś się za to weźmie i to się zmieni, bo tak to nie powinno działać".
Przeczytaj cały wywiad.
ZAPISZ SIĘ NA NEWSLETTER
Pokazywanie elementu 1 z 1
Niezwykła rola dzieci w tworzeniu sztuki naskalnej. Kontaktowały się z duchami
Nawet kilkuletnie dzieci współtworzyły słynne pradziejowe malowidła naskalne. Te przedstawienia powstawały kilkadziesiąt tysięcy lat temu. Archeolodzy mają odpowiedź, dlaczego uczestniczyły w tym maluchy.
Zobacz także
Polecane
Pokazywanie elementów od 1 do 4 z 20
Madera: raj dla miłośników przyrody i aktywnego wypoczynku
Współpraca reklamowa
Kierunek: Włochy, Południowy Tyrol. Ależ to będzie przygoda!
Współpraca reklamowa
Komfort i styl? Te ubrania to idealny wybór na ferie zimowe
Współpraca reklamowa
Nowoczesna technologia, która pomaga znaleźć czas na to, co ważne
Współpraca reklamowa
Wielorazowa butelka na wodę, jaką najlepiej wybrać?
Współpraca reklamowa
Z dala od rutyny i obowiązków. Niezapomniany zimowy wypoczynek w dolinie Gastein
Współpraca reklamowa
Polacy planują w 2025 roku więcej podróży
Współpraca reklamowa
Podróż w stylu premium – EVA Air zaprasza na pokład Royal Laurel Class
Współpraca reklamowa
Chcesz czerpać więcej z egzotycznej podróży? To łatwiejsze, niż może się wydawać
Współpraca reklamowa
Portrety pełne emocji. Ty też możesz takie mieć!
Współpraca reklamowa