Czy będziemy produkować żywe ciała pozwalające nam pozyskiwać zapasowe narządy dla ludzi?
Postępy w biotechnologii wkrótce pozwolą nam tworzyć „zapasowe” ludzkie ciała, które mogą być wykorzystywane do badań lub do dostarczania narządów do transplantologii. Czy ten scenariusz rodem z thrillera science fiction „Wyspa” stanie się naszą rzeczywistością?

Spis treści:
- Hodowla ludzkich ciał
- Modyfikowane genetycznie świnie
- Syntetyczny embrion
- Laboratoryjne mózgi sferyczne
- Twój cyfrowy bliźniak
„Ciałoidy” to żywe ciała niezdolne do myślenia ani odczuwania bólu. Wygenerowane przy pomocy naszych własnych komórek macierzystych, mają służyć jako źródło idealnie dopasowanych genetycznie przeszczepów. Tylko czy jesteśmy w stanie uwierzyć, że tego typu twory naprawdę nie będą zdolne do odczuwania bólu, lęku i posiadania samoświadomości? Czy nie skończyłoby się to jak w przywołanym już filmie „Wyspa” z 2005 roku, opisującym świat trzymanych w zamknięciu klonów traktowanych tylko jako żywy magazyn części zapasowych?
Hodowla ludzkich ciał
Martine Rothblatt, założycielka i przewodnicząca zarządu firmy biotechnologicznej United Therapeutics przewiduje, iż dzień, w którym wydrukowane w 3D z komórek macierzystych organy do przeszczepów będą łatwo dostępne, nadejdzie już całkiem niedługo. Twierdzi, że tego typu możliwości uratują niezliczone życia – w tym życie jej córki. Rothblatt nie ma wątpliwości, że rozwój nauki i biotechnologii przybliża nas do realizacji wizji ciałoidów. Pomysł ten już teraz wywołuje wiele debat etycznych i kontrowersji.
Jednym z głównych argumentów przemawiających za rozwojem ciałoidów jest to, że mogłyby one stanowić zapasowe organy ludzkie. Istnieje ogromny niedobór narządów do przeszczepów. Ponad 100 tys. osób w USA czeka na przeszczep, a 17 osób z listy oczekujących umiera każdego dnia. Ludzkie ciałoidy mogłyby posłużyć jako nowe źródło organów – można przeczyta na łamach „MIT Technology Review”. Magazyn przyjrzał się tematowi tworzenia ciał na zamówienie.
Modyfikowane genetycznie świnie
Ci, którzy uważają, że tworzenie zastępczych ciał jest nieetyczne, rozwój transplantologii widzą w wykorzystaniu modyfikowanych genetycznie narządów zwierzęcych. Jednak ten trop okazał się problematycznych. Narządy zwierzęce zazwyczaj nie są w stanie przetrwać w ludzkich ciałach, ponieważ nasz układ odpornościowy odrzuca je jako obce. Jednak kilka firm tworzy świnie z zestawem edytowanych genów, co sprawia, że ich organy są bardziej akceptowalne dla ludzkich ciał. Pomysł ten przetestowano na ludziach. David Bennett był pierwszą osobą, która otrzymała zmodyfikowane genetycznie serce świni w 2022 roku. Richard Slayman jako pierwszy otrzymał nerkę na początku 2024 roku. Niestety, obaj mężczyźni zmarli około dwa miesiące po operacji.
Ale Towana Looney, trzecia żyjąca osoba, która otrzymała świńską nerkę edytowaną genetycznie, ma się dobrze. Operację przeszczepu przeszła pod koniec listopada ubiegłego roku. „Jestem pełna energii. Mam apetyt, jakiego nie miałam od ośmiu lat” – powiedziała po operacji. A niedawno po raz pierwszy przeszczepiono człowiekowi wątrobę od genetycznie zmodyfikowanej świni.
Syntetyczny embrion
Mimo to ciałoidy wydają się lepszym rozwiązaniem. Izraelska firma biotechnologiczna Renewal Bio ma nadzieję wyhodować „embrionalne wersje ludzi”. W naturze zarodki powstają z połączenia komórki jajowej i plemnika. Naukowcy pracują jednak nad sposobami tworzenia embrionów przy użyciu komórek macierzystych. W odpowiednich warunkach komórki te mogą dzielić się na struktury, które bardzo przypominają typowy zarodek. Naukowcy nie wiedzą, jak daleko będą w stanie rozwinąć się te embrionopodobne struktury. Ale już teraz wykorzystują je do prób zajścia w ciążę u krów i małp.
Nikt tak naprawdę nie wie, jak podejść do syntetycznych ludzkich embrionów. Nie istnieje nawet odpowiednia nazwa dla tego typu tworów. Przepisy stanowią, że typowe ludzkie embriony mogą być hodowane w laboratorium przez maksymalnie 14 dni. Czy te same zasady powinny mieć zastosowanie do zarodków syntetycznych? Coraz bardziej przypominają te prawdziwe – co rodzi drażliwe pytania natury etycznej.
Laboratoryjne mózgi sferyczne
Już samo istnienie syntetycznych embrionów stawia pod znakiem zapytania nasze rozumienie tego, czym w ogóle jest ludzki embrion. Analogiczne kwestie były podnoszone już w 2013 roku, kiedy to badacze podejmowali pierwsze próby hodowania mini-mózgów, pozwalających na testowanie leków neurologicznych. Wówczas, jak i teraz, podnoszona jest przede wszystkim kwestia ogromnego wsparcia dla rozwoju badań naukowych i medycznych. A przede wszystkim tworzenia leków celowanych, odpowiadających bardzo konkretnym parametrom choroby danego człowieka.
Obecnie większość badań nad lekami musi być przeprowadzana na zwierzętach laboratoryjnych przed rozpoczęciem badań klinicznych. Jednak zwierzęta nie muszą reagować w taki sam sposób jak ludzie, a zdecydowana większość terapii, które wyglądają bardzo obiecująco u myszy, zawodzi u ludzi. Takie badania mogą wydawać się marnowaniem zarówno życia zwierząt, jak i czasu.
Twój cyfrowy bliźniak
Naukowcy pracują również nad rozwiązaniami tych problemów. Niektórzy tworzą „organy na chipach”. To miniaturowe zbiory komórek zorganizowane na małym kawałku polimeru, które mogą przypominać pełnowymiarowe organy i mogą być wykorzystywane do testowania działania leków. Inni tworzą cyfrowe reprezentacje ludzkich organów w tym samym celu. Takie cyfrowe bliźniaki mogą być szeroko modelowane i potencjalnie wykorzystywane do przeprowadzania badań klinicznych.
Oba te podejścia wydają mi się w jakiś sposób bardziej akceptowalne niż przeprowadzanie eksperymentów na ludziach stworzonych bez zdolności myślenia lub odczuwania bólu. Z drugiej strony coś, co w danym momencie odbieramy jako nieakceptowalne, może szybko zmienić się w oczywiste. Weźmy przykład początkowo demonizowanego zapłodnienia in vitro. Gdy zostało po raz pierwszy opracowane, przeciwnicy argumentowali, że jest to „największe zagrożenie od czasu bomby atomowej”. W tej chwili szacuje się, że dzięki zapłodnieniu in vitro przyszło na świat ponad 12 milionów ludzi.
Czy tak samo stanie się z ciałoidami? Czy leżące w laboratoryjnym magazynie ciało wygenerowane z naszych własnych komórek macierzystych będziemy traktować jak zapasowy garnitur? A może znajdziemy złoty środek pomiędzy możliwościami biotechnologii a ludzką etyką?
Źródło: MIT Technology Review
Nasza autorka
Ewelina Zambrzycka-Kościelnicka
Dziennikarka i redaktorka zajmująca się tematyką popularnonaukową. Pisze przede wszystkim o eksploracji kosmosu, astronomii i historii. Związana z Centrum Badań Kosmicznych PAN oraz magazynami portali Gazeta.pl i Wp.pl. Ambasadorka Śląskiego Festiwalu Nauki. Współautorka książek „Człowiek istota kosmiczna”, „Kosmiczne wyzwania” i „Odważ się robić wielkie rzeczy”.
ZAPISZ SIĘ NA NEWSLETTER
Pokazywanie elementu 1 z 1
Pasażerowie odetchną z ulgą. Koniec z uciążliwą procedurą na polskim lotnisku
Na kolejnym polskim lotnisku pojawiły się skanery nowej generacji, dzięki którym kontrola bezpieczeństwa będzie szybsza i wygodniejsza. To jednak nie koniec udogodnień dla podróżnych.
Zobacz także
Polecane
Pokazywanie elementów od 1 do 4 z 20
Madera: raj dla miłośników przyrody i aktywnego wypoczynku
Współpraca reklamowa
Kierunek: Włochy, Południowy Tyrol. Ależ to będzie przygoda!
Współpraca reklamowa
Komfort i styl? Te ubrania to idealny wybór na ferie zimowe
Współpraca reklamowa
Nowoczesna technologia, która pomaga znaleźć czas na to, co ważne
Współpraca reklamowa
Wielorazowa butelka na wodę, jaką najlepiej wybrać?
Współpraca reklamowa
Z dala od rutyny i obowiązków. Niezapomniany zimowy wypoczynek w dolinie Gastein
Współpraca reklamowa
Polacy planują w 2025 roku więcej podróży
Współpraca reklamowa
Podróż w stylu premium – EVA Air zaprasza na pokład Royal Laurel Class
Współpraca reklamowa
Chcesz czerpać więcej z egzotycznej podróży? To łatwiejsze, niż może się wydawać
Współpraca reklamowa
Portrety pełne emocji. Ty też możesz takie mieć!
Współpraca reklamowa