Ta wyprawa to nie wycieczka krajoznawcza z zarezerwowanymi noclegami i rekreacyjnymi spacerami. Po trzech miesiącach pierwszego etapu, z trasy pozostały zaledwie trzy kwity za hotele. Większość noclegów rodzina Mężyńskich spędziła na łonie natury, pod namiotem, nie wyłączając tak nietuzinkowych miejsc jak przedszkolny trawnik. Rodzice i dzieci - razem 24h na dobę, codziennie nowe znajomości na placach zabaw, biwakowanie i gotowanie pod chmurką oraz dzienny dystans w granicach 50 kilometrów, to główne założenia tej rodzinnej wyprawy. Połowa już przejechana, i jak się okazuje, dzieci pozwalają odkryć pasję podróżowania na nowo. Wystarczy wrzucić niższy bieg, zabrać butelkę na mleko, dwa pluszaki i w drogę.

Reklama

W kwietniu początek drugiego etapu, który zakłada objechanie Francji i doliną Renu dojechanie do Jeziora Bodeńskiego, następnie Dunajem do Wiednia. Po krótkiej przerwie w stolicy Austrii; kierunek Brno. Potem Praga i doliną Łaby do Magdeburga. Na koniec Berlin i przejazd lasami województwa zachodniopomorskiego do rodzinnego Kołobrzegu. 4 miesiące rowerowej wyprawy z dziećmi. Zdrowo i wesoło.
Wszyscy członkowie rodziny całą trasę przemierzyli w sandałach marki KEEN (model Newport H2 i Venice H2).
www.keen.pl
www.RoweroweWakacje.pl

Reklama
Reklama
Reklama