Zagubiona w Muzeum Narodowym?
Wykonana jest z białego marmuru i ponad 1800 lat temu przykrywała rzymski sarkofag. W czerwcu bieżącego roku Muzeum Narodowe w Warszawie otrzymało ją od dyrekcji Zamku Królewskiego. Tę niezwykle cenną pokrywę sarkofagu już niebawem będzie można oglądać w jednej z muzealnych sal.

- Ten sarkofag to jeden z najcenniejszych obiektów sztuki rzymskiej, jakie znajdują się na terenie Polski - twierdzi dr Jerzy Żelazowski z Galerii Sztuki Starożytnej Muzeum Narodowego. Na pokrywę rzymskiego sarkofagu natrafiła przypadkiem Maria Szczypek, zamkowy konserwator, podczas prac porządkowych, przeprowadzanych na terenie ogrodu Zamku Królewskiego. Szybko okazało się, że pokrywa stanowi część sarkofagu dziecięcego, wykonanego w Rzymie w drugiej połowie II wieku n.e. (w latach 160-170) i znajdującego się w chwili obecnej w zbiorach Muzeum Narodowego. Sarkofag sprowadzony został do Polski w XVIII wieku, do kolekcji Heleny Radziwiłłowej, jako element dekoracyjny do parku romantycznego Arkadia koło Łowicza. Pod koniec XIX wieku przeniesiono go do pobliskiego pałacu Radziwiłłów w Nieborowie. Po II wojnie światowej trafił do Muzeum Narodowego, w którym obecnie, w formie zdekompletowanej, prezentowany jest w Galerii Sztuki Starożytnej. Wielu osobom, odwiedzającym muzeum, nie jest pewnie obcy. Jego przednią ścianę stanowi relief, przedstawiający wyścigi czterech zaprzęgów konnych powożonych przez erosy. W tle widać fragmenty Circus Maximus, najstarszego i największego cyrku starożytnego Rzymu. Odnalezioną pokrywę dekoruje relief z puttami, zaprzęgającymi konie do rydwanów. Naukowcy szybko doszli do wniosku, że cenna pokrywa i znajdujący się w Muzeum Narodowym sarkofag stanowią jedną całość. Jak jednak trafiła ona do zamkowego ogrodu? Jakie były jej losy? Badacze nie mają , jak na razie, zadowalającej odpowiedzi na te pytania. Pozostają jedynie hipotezy, z których jedną przedstawił dr Hubert Kowalski z Instytutu Archeologii Uniwersytetu Warszawskiego. Podczas II wojny światowej skrzynie z pałacu nieborowskiego wywiezione zostały przez Niemców. Do Nieborowa powróciły już po zakończeniu działań wojennych, przez Warszawę. Niestety trzy z nich nigdy nie dotarły na miejsce. Być może, któraś z nich pozostała w stolicy, skrywając ową pokrywę, ale jak trafiła ona do ogrodów Zamku Królewskiego stanowi zadziwiającą tajemnicę. Teraz, po wielu latach, pokrywa i sarkofag znowu mogą stanowić jedną, bez wątpienia wspaniałą całość.
Tekst: Agnieszka Budo
ZAPISZ SIĘ NA NEWSLETTER
Pokazywanie elementu 1 z 1
Muchy są zawołanymi turystkami. A ich podróże przynoszą korzyści przyrodzie i ludziom
Nowe badanie udowadnia, że migrują nie tylko ptaki. Także niepozorne muchówki okazują się niestrudzonymi podróżniczkami. A co więcej – przemieszczanie się much ma ogromne znaczenie m.in. dla zapylania roślin i ekonomii.
Zobacz także
Polecane
Pokazywanie elementów od 1 do 4 z 20
Madera: raj dla miłośników przyrody i aktywnego wypoczynku
Współpraca reklamowa
Kierunek: Włochy, Południowy Tyrol. Ależ to będzie przygoda!
Współpraca reklamowa
Komfort i styl? Te ubrania to idealny wybór na ferie zimowe
Współpraca reklamowa
Nowoczesna technologia, która pomaga znaleźć czas na to, co ważne
Współpraca reklamowa
Wielorazowa butelka na wodę, jaką najlepiej wybrać?
Współpraca reklamowa
Z dala od rutyny i obowiązków. Niezapomniany zimowy wypoczynek w dolinie Gastein
Współpraca reklamowa
Polacy planują w 2025 roku więcej podróży
Współpraca reklamowa
Podróż w stylu premium – EVA Air zaprasza na pokład Royal Laurel Class
Współpraca reklamowa
Chcesz czerpać więcej z egzotycznej podróży? To łatwiejsze, niż może się wydawać
Współpraca reklamowa
Portrety pełne emocji. Ty też możesz takie mieć!
Współpraca reklamowa